Wielu z nas zastanawia się kim był święty Jan Nepomucen

i dlaczego akurat on stał się patronem wodniaków - ratowników, rybaków, marynarzy.
Uroczystość poświęcenia pomnika tego świętego, stojącego przed Stacją Ratownictwa Morskiego w Ustce jest doskonałą okazją do zgłębienia tematu.


   Kult świętego zrodził się Czechach w czternastym wieku. Dzisiejszy święty był wtedy spowiednikiem czeskiej królowej Zofii podejrzewanej przez swojego męża - króla Wacława o zdradę.

Po spowiedzi królowej, król wezwał kapłana i zapytał go o treść spowiedzi. Ksiądz Jan odmówił odpowiedzi informując króla o tajemnicy spowiedzi.

Wacław wzburzony nieposłuszeństwem poddanego oddał księdza Nepomucena oprawcom, którzy za pomocą tortur próbowali dowiedzieć się treści spowiedzi królowej.

Mimo tortur ksiądz nie zdradził tajemnicy, wobec czego kaci wrzucili umierającego do Wełtawy.


   Ciało wyłowili z wody rybacy. Jako symbol niezłomności, odwagi w przeciwstawianiu się możnowładcy w niegodnym postępowaniu stał się niemal od razu męczennikiem, którego śmierć i heroiczny czyn głosili wędrowni bardowie.

Początkowo kult świętego był znany na południu Polski, z czasem święty stał się patronem ludzi związanych z wodą w całym kraju.

Ustka historia jednego pomnika - Nepomucen

   Figurę świętego wykonaną przez miejscowego rzeźbiarza ustawiono w porcie po stronie wschodniej w miejscu, gdzie dawniej stał dzwon przeciwmgielny.

Przez kilka lat figura nikomu nie przeszkadzała, jednak w okresie poszukiwania miejsca dla pomnika usteckiej, legendarnej syrenki rozległy się głosy przeciwników bytności figury w tym miejscu. Koronnym argumentem miał być brak pozwoleń na postawienie monumentu.


  Rzeźbę na zamówienie księdza Jana Giriatowicza wykonał słupski rzeźbiarz artysta Antoni Wilma w roku 2000. Początkowo figura miała stanąć w Słupsku nad Słupią w sąsiedztwie Baszty Czarownic, jednak pomysł nie uzyskał aprobaty władz miasta.

W roku 2007 ksiądz Jan Giriatowicz obdarował figurką Urząd Morski w Słupsku. W marcu 2007 postać wykonaną w drewnie jesionowym przez lokalnego artystę ustawiono na falochronie wschodniego molo w Ustce.


  Sierpień 2010 - przeniesienie św. Nepomucena na zachodnią stronę portu i ustawienie figury przy nowo wybudowanej Stacji Ratownictwa Morskiego w Ustce.

Nepomucen przy Stacji Ratownictwa Morskiego w Ustce


W dniu 22 maja 2011 figura została poświęcona przez księdza prałata Giriatowicza.

Drewniana rzeźba ulega procesom starzenia - pękanie wyschniętego na słońcu drewna, grzyby bytujące w wilgotnych zakamarkach drewna spowodowały, że postać Nepomucena została wymieniona na inną.  Fundatorem jest s.Podkowiński.

 nepomucen nowy ustka


Tym sposobem zachodnia część Ustki wzbogaciła się o pierwszy pomnik. Miejmy nadzieję, że jest to początek procesu upiększania tej przemysłowej do niedawna części Ustki, a  historia jednego pomnika - Nepomucena z Ustki została  przedstawiona.

Zanotowałem w 2011 roku  tekst piosenki śpiewanej przez wędrownych grajków o Nepomucenie, którą zapamiętała i zaśpiewała mi moja mama.  

Historia spowiednika królowej Czech Zofii znana była i rozpowszechniana wśród ludności pochodzenia słowiańskiego. Ludowi grajkowie i bardowie śpiewali pieśni o nim. Oto tekst jednej z nich śpiewanej przez ludowych, wędrownych bardów na Kujawach.

Ludowa pieśń o Janie Nepomucenie.

 

Witaj Janie z Bolesława, masz się stawić przed Wacława,

Bo król tak rozkazuje, iż Ciebie potrzebuje.

„Czemuż tak rozkaz surowy ? Jestem na wszystko gotowy,

Wiem, jaka tam nowina, śmierci mojej godzina”.

Pyta się król Jana śmiele, co Mu królowa w kościele

Do ucha powiadała, z czego się spowiadała.

„Wolę wszystkie męki znosić, niż jedno słowo ogłosić;

Większy rozkaz od Boga, niż twa, królu, powaga”.

„Zawołajcie prędko katów; zewleczcie do naga z szatów.

Palcie Go pochodniami i smolnemi świecami”.

„Złoto ogniem wyczyszczają, mnie zaś ogniem doświadczają,

Ochoty dodawają, rany Twe wyrażają”.

„Co dla Boga! Skały, mury kruszą się, twarde marmury,

A Ty się mąk nie boisz? W uporze swoim stoisz?”

„Wiedz, o królu! Że twe męki słodkie jak niebieskie rzeki,

Dla Jezusa mojego i dla świętych Ran Jego”.

„Wiedźcież już uporczywego, uwiążcież u karku Jego

Kamień; z mostu Pragskiego zrzućcie, jak niemównego”.

„Król mi mówić rozkazuje, spowiedź usta pieczętuje

I myśleć się nie godzi, co słyszę przy spowiedzi”.

„Już dekret nieodwołany; jesteś już na śmierć skazany;

Opamiętaj się, Janie, a znajdziesz łaskę u mnie”.

„Nie śmiem mówić, królu, tego, co przeciw sławie bliźniego

Tobie za śmierć dziękuję, którą mile przyjmuję”.

Płaczcie sieroty ubogie, już związane ręce drogie,

Które was ratowały i jałmużny dawały.

Już w Mołdawie utopiony, kamień drogi zanurzony,

Gwiazdami oświecony, do nieba przeniesiony.

Szkoły pragsk¡e lamentują, o Doktorze się zwiadują,

Słysząc, że utopiony, żal ich nieukojony.

Dziatki małe narzekają, za Nim w niebo poglądają,

Płaczą nauczyciela, wszystkich pocieszyciela.

O zły królu! kanonika i świętego jałmużnika

Niewinnie utopiłeś i Pragę zasmuciłeś.

Zgasła świeca na ambonie, stracił się klejnot w koronie:

Sieroty się pytają, gdzie Ojca swego mają.

Już w niebie z Bogiem króluje, za nami tam oręduje;

Jest tam naszym Patronem i sławnym Opiekunem.

Niech doznamy Twej przyczyny, teraz i śmierci godziny,

O nasz miły Patronie! Nepomuceński Janie

 

 Anastazjusz Tybuszewski